wtorek, 30 czerwca 2009

Kilka fotek z WADO



Dzięki uprzejmości Seweryna

poniedziałek, 29 czerwca 2009

stan Ducha

Liber ft Sylwia Grzeszczak "Co z nami będzie"

ref Kiedy znajdziemy sie na zakrecie
co z nami bedzie,
gdy świat rozpędzi sie niebezpiecznie
co z nami bedzie,
nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź
może lepiej gdy nam teraz nic nie powie... *2

Nasz każdy pełen przygód rok,
każdy miesiąc drogi masz,
Każdy nowy dzień jak szansa i
każda chwila trwoga nam
Każdy zachód słońca nasz
Każdy podniesiony ton,
Każdy naprawiony błąd
i czy musimy stracić to?!

ref Kiedy znajdziemy sie na zakręcie
co z nami będzie,
gdy świat rozpędzi sie niebezpiecznie
co z nami będzie,
nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź
może lepiej gdy nam teraz nic nie powie...

W żywym ogniu niełatwych pytań topimy plany i sami nie wiemy po co chcemy przeczytać cały scenariusz szukamy błędów przewidujemy najgorsze ze nie dojdziemy do happy endu a to dopiero początek tyle przed nami po co się pytasz na stracie co będzie z nami i nawet jeśli to zycie zna juz odpowiedz będzie dużo ciekawiej gdy teraz nic nam nie powie.

Tyle miejsc odkrytych gdzie inni nie dotarli wciąż
Tyle krętych dróg pod prąd i czy musimy stracić to?

ref Kiedy znajdziemy sie na zakręcie
co z nami będzie,
gdy świat rozpędzi sie niebezpiecznie
co z nami będzie,
nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź
może lepiej gdy nam teraz nic nie powie... *3

środa, 24 czerwca 2009

Napój bogów

moja lista "the best of beer"

- Żubr
- Łomża
- Tyskie
- Lech
- Warka Strong
- Żywiec
- Wojak

i inne

Opera unit i Google sites

Ostatnio trafiłem na dwie ciekawe usługi.
Opera unit
http://unite.opera.com/
Totalnie genialna sprawa, która zmienia sieć.
Otóż, mamy na swoim domowym, pracowym komputerze jakieś pliki które chcemy udostępnić. Możemy albo bawić się w wrzucanie ich na megauploady, rapidshaery itp. Jeśli mamy zewnętrzny adres IP możemy bawić się w uruchamianie serwera FTP.

ALE, od teraz jest o wiele prostsza metoda. GENIALNA.

Nowa opera posiada możliwość udostępnienia w internecie danych z twojego dysku. Trzeba założyć konto, mieć uruchomiona operę i skonfigurować usługę. Wszystko to jest bardzo proste i po 5 minutach możemy bezpiecznie udostępniać pliki, zdjęcia a nawet strony www.

Druga rzecz to Google sites.
Jeśli potrzebujemy strony www i nie mamy dużych wymagań co do funkcji to również w 5 minut możemy założyć własną stronę z systemem CMS.
http://sites.google.com/site/sites/

poniedziałek, 22 czerwca 2009

WADO II



Miniony weekend to druga wizyta gości z Wado Karate Union w Polsce związana z nauczaniem tego stylu (prywatnie bywają tu częściej ;))

Znów odwiedzili nas sensei Tony Heap 7Dan oraz sensei Kuba Romanowski 4 Dan będący przedstawicielem Wado na Europę wschodnią.

Pierwsze seminarium miało przybliżyć styl osoba go nieznającym (czyli 99% Polskich karateków).
Obecne seminarium było początkiem nauki nowego. Nowego przez duże N.

Trening obejmował podstawy, które z wyglądu nie różnią się od tego co znamy w gosoku, shokotan i innych stylach. Różnic się nie widzi, różnice się czuje. Sposób generowania siły jest inny niż w znanym u nas karate. Opiera się głównie na pracy centrum (tandem, chara) i odpowiednim rozluźnieniu ciała.

Ćwiczyliśmy głównie od podstaw zejścia z linii, z centrum, atak równoczesny z obroną. Przećwiczyliśmy kilka podstawowych Kumite Gata (układy treningowe w parach, jest ich 36) oraz Kata Naichanchi w wersji Wado ryu i kilka technik podstawowego bunkai.

Bardzo ciekawe są układy Kumite Gata. Praca ciała jest w nich bardzo skomplikowana dla karateki przyzwyczajonego do frontalnego ataku i obrony. Tutaj wszystko prawie odbywa się z zejściem z centrum ataku. Małymi ruchami ciała znajdujemy się poza zasięgiem ataku przeciwnika, ale on cały czas pozostaje w naszym zasięgu.

Kumite Gata są układami tradycyjnymi, jednak techniki można z powodzeniem używać w wolnej walce, a w szczególności w samoobronie.

Niedługo zamieszczę kilka zdjęć z seminarium

piątek, 19 czerwca 2009

end

Ciemny las,
nieprzenikniony,
dalej kolejny, nowy, nieznany,
Gołąb odleciał, uciekł

Polski emeryt AD 2030 będzie klepał biedę

Tu tytuł z Gazety wyborczej.

Ja tylko krótką notkę sobie pozwolę.
Mam 32 lata, czyli teoretycznie jeszcze 33 lata pracy przed sobą. Pewnie podwyższą wiek więc zapewne 38.

No i co? Ledwie 20 lat temu zmienił się system gospodarczy a co się będzie działo za lat prawie 40? Mamy kryzys, a prawdopodobnie dopiero jego początki.

Chory światowy system gospodarczy oparty na wydumanych wartościach akcji na giełdzie. To wszystko Padnie, kwestia czasu. Nie wierzę w emeryturę, jedyna możliwość to samemu zarobić i w skarpecie trzymać bo w banki tez lepiej za bardzo chyba nie ufać. Juź kilka wielkich splajtowało w Stanach.

W trzeci filar też nie wierzę, to padnie szybciej niż banki.

wtorek, 16 czerwca 2009

Egzorcyzmy

Bardzo ciekawy wywiad dziś się pojawił w onecie.
http://wiadomosci.onet.pl/1561444,240,1,wypedzam_szatana_w_imie_chrystusa,kioskart.html

Wiele osób nie wierzy w takie rzeczy, niby wierzymy w Boga (tak deklaruje większość Polaków) ale traktujemy go często jako element kultury, to samo z szatanem, Lucyferem. Jest to dla nas metafora, wyznacznik naszej kultury a gdy ksiądz opisuje to co widział wydaje się nam śmieszny.

Wiara w Boga ma sens tylko wtedy gdy traktujemy Go jako fakt a nie jako metaforę.

Pójście drogą Szatana jest łatwe. Dlatego wiele osób tę drogę wybiera, zazwyczaj nieświadomie.

Zabawy w wywoływanie duchów są idealnym przykładem na to czego nie należy robić ale co do wielu rzeczy o których Ksiądz tam mówi muszę z nim polemizować.

Po pierwsze, SZTUKI WALKI. Dobrze by było, żeby Ksiądz szanowny coś o temacie wiedział o którym się wypowiada. W Sztukach walki nie istnieją odwołania do religii.

Sztuki walki kojarzą się często z klasztorem Shaolin, mnichami i stąd zapewne te skojarzenia.
Sztuki walki takie jak karate, taekwondo, zdecydowana większość szkół kung fu i inne są treningiem fizyczno mentalnym. Trening mentalny to wizualizacja pewnych zdarzeń, odpowiedni trening fizyczny mający zmienić nasze wrodzone skłonności itp. Proszę mi uwierzyć, nie ma tu furtek dla demonów.

Po drugie, Medytacja. Czym jest medytacja? Co w niej złego? Otóż medytacja również nie ma nic wspólnego z żadnym obcym Bogiem, bo innych Bogów jak wiemy nie ma ;) To tak żartobliwie napisałem, ale medytacja nie jest niczym innym niż trenowaniem naszego umysłu aby był nam posłuszny. Medytacja jest metoda psychologiczna, aczkolwiek nie występuje w głównych nurtach europejskiej psychologii. Są tam jednak techniki zadziwiająco podobne.

Co do medytacji na treningach sztuk walki, to nie znam sekcji gdzie prawdziwa medytacja aby występowała. Tak zwane mokuso w karate przed i po treningu to tylko chwila na skupienie. Zamykając oczy staramy się myśleć tylko o treningu, zapomnieć o troskach dnia codziennego, skupić się, a po treningu odprężyć, przeanalizować trening i tyle. Nic magicznego.

Co do astrologii. Astrologia jest swego rodzaju nauką, aczkolwiek nieoficjalną. Teoretycznie chodzi o to, ze ciała niebieskie (i nie tylko zresztą) wpływają na otoczenie. Wiemy o ich grawitacji i magnetyzmie a że specem od astrologi nie jestem to nie wiem czy jeszcze jakieś oddziaływania astrologia uwzględnia. Jestem w stanie uwierzyć, że ludzie, budując się komórka po komórce mogą być pod wpływem różnych subtelnych form oddziaływania, i że te oddziaływania wpływają na nich, determinują pewne ich cechy. Jednak pewne podobieństwo osób z tych samych znaków zodiaku wydaje się być faktem, przynajmniej subiektywnym. Obserwując ludzi pewnych znaków widać zadziwiające podobieństwo w pewnych zachowaniach.

Natomiast horoskopy w gazetach i wynikające z nich niebezpieczeństwo zależy od osoby czytającej i faktycznie może być niebezpieczne. Ale to niebezpieczeństwo nie wynika z samego horoskopu tylko z powodu dla którego ktoś go czyta i jego nastawienia.

Ludzie z problemami życiowymi są świetnym celem dla szatana. On potrafi obiecać poprawę życia, lepsze życie i z początku może je dawać po to aby w końcu człowieka zniszczyć. Dlatego takie osoby są szczególnie narażone. Konsumpcyjny model życia jest dla Szatana idealną fermą potencjalnych dusz. Każdy chce mieć więcej, lepiej. Mało komu wystarcza po prostu godne życie z rodziną.

Stąd powodzenie różnych form drogi na skróty (w mniemaniu zainteresowanych). Same z siebie rzeczy takie jak Joga, medytacja, Chi kung itp nie są złe, mogą być bardzo pomocne gdyż operują na tematyce którą nauka oficjalna jeszcze się nie zajmuje albo zajmuje w małej ilości. Natomiast uprawiane źle, nauczane przez opętanych instruktorów (tak , opętanych) może się skończyć dokładnie jak Ksiądz powiedział.

cdn

wtorek, 9 czerwca 2009

pierwszy medal

W miniona niedzielę odbyły się 15 mistrzostwa Polski w Gosoku Ryu.

Liczba okrągła a i turniej inny niż zawsze.
Ponieważ Gosoku nie jest sportowym stylem my ćwiczący i shihan Tomasz Piotrkowicz chcemy jednak zdrowy sport rozwinąć. Pierwszy raz użyliśmy kasków z ochroną twarzoczaszki. Powodują, one iż nawet mocne uderzenia i kopnięcia nie wywołują kontuzji u trafionego.

Pozwala to bezpiecznie startować zdecydowanie większej grupie ćwiczących.

Z uwagi na zmiany pierwszy raz rozegraliśmy ten turniej we własnym gronie.

To był mój trzeci start w życiu. Pierwszy raz był w 98 roku. Przegrałem pierwsza walką i to był koniec.
Następnie dwa lata temu wygrałem z kolegą z Góry Kalwarii z klubu Adama Gazdy a następnie przegrałem z zawodnikiem shotokanu.

W tę niedzielę po przegranej walce z Michałem Piotrkowiczem udało mi się wygrać dwie kolejne walki i zdobyć brązowy medal ;) Pierwszy w życiu ;)

piątek, 5 czerwca 2009

F1 - dyfozor

Oczywiście w mediach szum, nowy dyfuzor, czy będą punkty itp.

nie znudziło im się?

Jeśli cały projekt jest zły to czy pomoże zmiana dyfuzora? Czy zmiana pomoże na awarie silników Kubicy?

Czy zmiana pomoże mu w nienajeżdżaniu innych kierowców? ;) (lekki żart)

Zobaczymy. Nie wiadomo, co jest powodem do bani osiągów. Chwalili się super komputerem itd, tylko, że sam superkomputer bez oprogramowania nic nie da i to tez pewnie tegoż oprogramowania wina, że aerodynamika BMW przypomina aerodynamikę cegły w tym sezonie...

wtorek, 2 czerwca 2009

wodzirej

Mam ponoć głos radiowy (telewizyjny też). Chętnie poprowadzę imprezy, programy itp. Poważnie.

Najważniejszym punktem mojego portfolio z tego zakresu jest występ publiczny w sylwestra, roku 2002 lub 2003. Nie pamiętam dokładnie.

A więc, Ja, moja obecna Małżonka szanowna, mój brader and jego była. Taka lajtowa impreza sylwestrowa w 4 (ostatnim) piętrze bloku z wielkiej płyty na warszawskim Ursynowie.

No więc po godz 0 czyli po w czasie, strzelania, i picia szampana stwierdziłem u mojego brata gitarę elektryczna wraz z piecem. To, że grać nie umiem nie było przeszkodą (odwaga).

No więc wylazłem na balkon z tym sprzętem, podłączono mi jeszcze mikrofon i się zaczęło.

Tłumy pod domem stojące na górce z której puszczano zazwyczaj frajerwerki poczęły patrzeć na mnie. Ja na nich i poszło. Gadałem z 10 minutes, śpiewalimy, wszyscy mieli ubaw a uciekli dopiero jak począłem na owej gitarze pogrywać, ale jak mówiłem, nie umiem.

Tak więc zgłaszam moją kandydaturę po raz kolejny

czwartek, 28 maja 2009

czarny pas

Czemu jeszcze nie mam:

  • Bo kolor paska się dla mnie nigdy nie liczył, ważne żeby w zaawansowanej grupę ćwiczyć

  • Bo czarny pas to odpowiedzialność !! To nie tylko kolor i stopień, Czarny Pas TO SYMBOL. Nie mogąc ćwiczyć regularnie nie mogę zachować dobrej formy non stop więc noszenie czarnego pasa było by nieuczciwe wobec karate

  • Bo tak wyszło



Dlaczego planuję się przygotować i zdać na Shodan?

  • Bo według wielu osób prowadzący zajęcia powinien mieć czarny pas, wygląda poważniej itd. Po prostu marketing

  • Bo wypada po 16 latach trenowania go mieć ;)

  • Dla satysfakcji

  • Bo mam nadzieję, że czarny pas mnie zmotywuje do jeszcze większej pracy nad sobą

  • Bo przygotowania do niego sprawią, że nauczę się wreszcie pewnych KATA. Że rozwinę się w tym kierunku.

Dziś jakiś nalot ciekawych artykułów

Super artykuł o mono/poligamii.

Jeśli to ktoś czyta to w komentarzach napiszcie co sądzicie ;)

http://portalwiedzy.onet.pl/4868,25297,1559063,1,czasopisma.html

Informatycy są świetnymi kochankami

Jak informuje serwis Technonews.pl 2 tys Brytyjczyków wypełniło ankiety które mówią to jednoznacznie.

"Mieszkańców Wielkiej Brytanii wypytano o ich łóżkowe upodobania, przyzwyczajenia i obyczaje. Okazało się, że respondenci przedstawiający się jako "pracownicy IT" są najmniej samolubni w łóżku (tzn. podczas miłosnych igraszek uwzględniają oczekiwania i potrzeby partnerki/partnera). Informatycy zdecydowanie górowali w tym zestawieniu nad innymi grupami zawodowymi - m.in. zwykłymi pracownikami biurowymi, właścicielami firm, bezrobotnymi oraz... pracownikami siłowni i klubów fitness.

Co więcej - z raportu wynika również, że informatycy są najbardziej skłonni do korzystania w sypialni z najróżniejszych sex-zabawek. To w sumie żadne zaskoczenie - od lat wiadomo, że ludzie związani z IT uwielbiają gadżety.

Ale nie wszystkie informacje zawarte w raporcie dobrze świadczą o pracownikach IT - dowiadujemy się z niego też, że "komputerowcy" (a także robotnicy i właściciele firm) uprawiają sex dość rzadko. Tylko 38% z nich zadeklarowało, że robią to co najmniej 3 razy w tygodniu - tu o wiele lepiej wypadli pracownicy biurowi (53% uprawia sex m.in. 3 razy w tygodniu) oraz pracownicy siłowni i klubów fitness (47%)."

http://www.technonews.pl/Technonews/1,94439,6655302,Informatycy_sa_swietnymi_kochankami.html

środa, 27 maja 2009

O mnie?

Zrobiłęm sobie Enneagram i mi wyszło tak: 9w1 cytuję ze strony:

Dziewiątka w skrócie

Dziewiątka lubi pomagać innym, jest z natury dobra oraz wrażliwa. Poszukuje jedności z innymi ludźmi i ze światem wokół.

Jak postępować ze mną
jeśli chcesz abym coś zrobiła, musisz o to zapytać w odpowiedni sposób. Nie lubię zbytnich oczekiwań lub nacisków
lubię słuchać i pomagać, ale nie staraj się tego zbytnio wykorzystywać
gdy mówię, poczekaj aż skończę, nawet jeżeli czasami się zatrzymuję by pomyśleć
daj mi czas do namysłu zanim podejmę decyzję. Delikatne ponaglanie jest w porządku o ile mnie nie pouczasz
mów mi gdy Ci się podobam. Jestem otwarta na wszelkie pochlebstwa
przytul mnie. Pokaż mi fizyczne zaangażowanie. To mnie ośmiela i łatwiej okazuję uczucia wobec Ciebie
lubię dobrą rozmowę ale nie konfrontację
śmiej się ze mną i dziel ze mną radość z życia
Co lubię w byciu dziewiątką
bycie troskliwym wobec innych
umiejętność relaksowania się gdy chcę się dobrze bawić
wiem, że większość osób bawi moje towarzystwo. Jestem sympatyczną osobą
umiem dostrzegać wiele stron tego samego problemu, łatwo znajduję polubowne rozwiązania
umiem iść z prądem i czuję się jakbym była jednością ze wszystkimi
nie osądzam innych i umiem akceptować zachowania innych
Co jest trudne w byciu dziewiątką
jestem często zbyt pochopnie osądzana i nierozumiana za bycie zbyt łagodną i za nie śpieszenie się z podejmowaniem decyzji
jestem wobec siebie krytyczna za brak inicjatywy i brak dyscypliny
jestem zbyt czuła na krytykę; biorę do siebie każde krzywe spojrzenie czy uniesienie brwi
zbytnio przejmuję się tym co inni o mnie myślą
nie wiem do końca czego oczekuję od siebie i od innych
nikt mnie nie słucha i nikt nie traktuje mnie poważnie


Opis dziewiątki

Dziewiątki to osoby, które są wrażliwe na swoje otoczenie i pozytywnie zaznaczają w nim swoja obecność. Mogą być kochające, skromne i ufne, lub też mogą być uparte, leniwe i niewrażliwe.
W przeciwieństwie do ósemek, które bezpośrednio wyrażają swoją złość, dziewiątki tłumią swój gniew. Ich główną linią obrony jest nie rzucanie się w oczy i wymieszanie z otoczeniem oraz złagodzenie sytuacji. Ta taktyka wymaga od dziewiątek tłumienia w sobie ich temperamentu i ukrywania każdego aspektu problemu, który może wydać się przykry. Większość dzięwiątek odczuwa konsekwencje takiego zachowania; ludzie górują nad nimi, lecz nawet wtedy złość znajduje swoje ujście w sposób pośredni. Ponieważ większość dziewiątek zajmuje się ubarwianiem swojego otoczenia, jest wiele pomieszanych zachowań wśród nich. Dziewiątki mogą być odnalezione w wielu pracach pozornie różnych od siebie. To co jest jednak wspólne dla wszystkich, to wyraźna tendencja do zapominania o własnych potrzebach. Gdy chcesz zidentyfikować dziewiątkę, to musisz szukać braku czegoś, zamiast dostrzegać to co dana dziewiątka sobą reprezentuje. Dziewiątki są często określane jako pospolici (wszechobecni) ludzie enneagramu.

Gdy dziewiątka jest zdrowa, posiada głęboką osobistą skromność i elegancką prostotę myśli. Zdrowe dziewiątki są zrównoważone emocjonalnie, nie zakładające niczego z góry, nie osądzające innych i nieskrępowane tym kim są. Często mają radosny wygląd siódemek, choć żyją bardziej teraźniejszością niż przyszłością. Wiele dziewiątek posiada wewnętrzny spokój i nie egocentryczną energię, którą zużywają na wszystko co jest dla nich bardzo ważne. Ta energia generalnie pochodzi z miłości niezależnie od tego czy dziewiątka sobie zdaje z tego sprawę, czy nie. Większość zdrowych osób z tym typem chce dawać innym bez ograniczeń i kierować swoim życiem w sposób który przyniesie korzyść wszystkim na których dziewiątkom zależy. Dziewiątki to urodzeni dyplomaci i rozjemcy. Mogą posiadać wysokie umiejętności w rozwiązywaniu problemów. Ponieważ poszukują pokoju, jedności i harmonii, często im łatwo przychodzi znaleźć wspólne punkty porozumienia pomiędzy walczącymi stronami. Dziewiątka może cierpliwie budować zgodę bazującą na małych pozytywnych krokach. Wiele dziewiątek jest bardzo elastycznych i potrafią przedstawić dosadnie nieprzyjemną prawdę w sposób, który nie powoduje, że ktoś się może poczuć urażony.

Gdy dziewiątka jest mniej zdrowa, skromność przekształca się w ukrywanie się. Zaczynają ślepo łączyć się z pragnieniami innych i zaczynają grać role nadawane im przez otoczenie. W rezultacie zaczynają odsuwać na dalszy plan własne potrzeby, priorytety i ambicje, ukrywając własną opinię i własne przyjemności, tylko po to aby utrzymać wizerunek spokojnej, nie sprawiającej nikomu problemów osoby. Im bardziej dziewiątka zapomina o swoim własnym życiu, tym bardziej staje się bierna, nie skoncentrowana i nie zdecydowana w swych działaniach. Mniej zdrowe dziewiątki zdają się widzieć wszystkie strony danej sytuacji i po równo się identyfikują z każdą z tych stron. Często skupiają się bezsensownych i nieistotnych detalach i tracą wizerunek całości, zapominając o głównych celach zadania. Mogą być zbyt odpowiedzialne, ale nie potrafiące podołać zadaniu, obsesyjnie komplikując sobie proste zadania nawet jeżeli w rezultacie niczego nie osiągną. Krążenie w kółko, zwalnia je z obowiązku podejmowania decyzji i osobistych wyborów, narzucając sobie odpowiedzialność za nie ukazywanie wizerunku, które mogłoby być źle odebrane przez innych. Niezdrowe dziewiątki mają problem z powiedzeniem "Nie", choć starają się to powiedzieć w inny sposób, zazwyczaj poprzez cichą nieustępliwość i pasywną agresję. Dziewiątki zazwyczaj winią innych pośrednio lub bezpośrednio za brak życia takiego, jakiego by pragneły. Głęboko w nich siedzi zły i przygnębiający nihilizm (przyp: sceptycyzm absolutny; świat lub ludzka egzystencja są pozbawione jakiegokolwiek znaczenia, celu lub zasadniczej wartości). Oddały swoje życie i nie widzą żadnego powodu aby pobudzać się do walki i są przekonane, że życie to pusta i bezowocna gra.

Bardzo niezdrowe dziewiątki, mogą się pogrążyć w głęboką depresję, niedbalstwo i pewnego rodzaju zapomnienia, wewnętrznej śmierci. Mogą być apatyczne, nieczułe i odrętwiałe. Mogą w nieskończoność rozmawiać o tym jakie mogły by być i co mogły by robić, ale nigdy nie przejmują się tym na tyle aby te pomysły wcielić w życie. Mogą starać się unikać konfilktów, ale najczęściej je prowokują poprzez złośliwy i przykry charakter. Bardzo niezdrowe dziewiątki mogą uczynić wiele zła innym, przez zaniedbanie i łamanie przyrzeczeń, zobowiązań oraz poprzez pasywną agresję, nieustępliwie wierząc, że ich akcje są bezkarne i nie przynoszą żadnych konsekwencji. Różne rodzaje uzależnień, narkotyki, alkohol, często są problemem w tym stadium.

Dziewiątka ze skrzydłem jeden: 9w1 - "Marzyciel"

Dziewiątka z tym skrzydłem, ma zachowanie wzorowego dziecka. Instyktownie zachowuje się cnotliwie, uporządkowanie, sprawiając jak najmniejsze kłopoty otoczeniu. Gdy jest szczęśliwa, posiada dużą moralność i jest dobrym liderem z dobrym sercem i uzdolnieniami do pokojowych rozwiązań. Często posiada poczucie misji do spełnienia, prywatnej lub publicznej, misji w której pracuje ciężko mając na celu dobrobyt wszystkich, którzy są w to zaangażowani. Wyraża miłość zgodnie z wszelkimi zasadami poprawności, chce się angażować, czynić jak najmniej przykrości. Dziewiątka z tym skrzydłem może być bardzo lubiana, skromna, czarująca, delikatna. Czasami posiada wielką grację i opanowanie z odruchami spontaniczności i dużej czułości. Elegancka prostota uczuć.
W stresie, ma tendencję do bycia niestaranną. Może stać się pasywna, bierna i działać z wątpliwą moralnością. Ma poczucie spełniania obowiązków, których wykonywać nie powinna. Zachowuje się jak grzeczne dziecko, znika w tłumie, odsuwa w cień gdy poczuje, że jej uczucia są przez kogoś rozpoznane i rozszyfrowane. Pasywna tolerancja i akceptacja w absurdalnych i szkodliwych sytuacjach. Często znajduje się w jednostronnych związkach gdzie zbyt dużo ofiarowuje, dostając mało w zamian. Bagatelizuje problemy i powtarza sobie, że wszystko będzie dobrze. Popada w łagodne odrętwienie. Ma brak tolerancji dla własnych emocji. Powoli tłumi swoją odczucia.

Słynne dziewiątki ze skrzydłem jeden: Dalai Lama, Mahatma Gandhi, Audrey Hepburn, Martin Sheen, Jim Henson, Walt Disney.

wtorek, 12 maja 2009

32

Tyle jersów dziś kończę.

3+2=5
a dzień moich urodzin czyli 12.05.1977 - 1+2+0+5+1+9+7+7 = 32 = 3+2 = 5
Jestem numerologiczną piątką z tego wynika, a więc można powiedzieć, że to będzie mój rok ;):)

Oto opis piątki:

(ze strony http://www.magiakart.pl)
Numerologiczna 5

Piątki posiadają wielki ładunek energetyczny! Są niezwykle żywiołowe, ekspansywne, pełne ruchu, komunikatywne, wyluzowane i wesołe. Łatwo nawiązują kontakty z otoczeniem, posiadają umiejętność rozmawiania na prawie każdy temat. Są dobrymi mówcami, ale potrafią być również wspaniałymi słuchaczami. Wrodzony dynamizm, wdzięk, magnetyzm pomaga im w zjednywaniu ludzi, sprawia, że mają one szerokie grono przyjaciół i znajomych. Piątki mają dosyć zmienną naturę, czasami są wręcz nieprzewidywalne i działają zaskakująco. Dosyć często zmieniają swoje zainteresowania, są rozrywkowe i bardzo towarzyskie. Podobnie jak u numerologicznych trójek, posiadają one wspaniałe zdolności adaptacyjne do nowych miejsc i sytuacji. Piątki mają naturę odkrywców, uwielbiają zawierać nowe znajomości, badać nieznane miejsca, smakować nieznane dotąd potrawy. Bardzo ciekawi ich także człowiek, potrafią one zadawać mnóstwo pytań, w celu poznania drugiej osoby, ale za to mniej mówią o sobie...
Numerologiczne piątki raczej nie potrafią usiedzieć w jednym miejscu, długo zajmuje im znalezienie odpowiedniego miejsca w życiu, uwielbiają podróżować i prowadzą bujne życie towarzyskie. Przesiadywanie w domu, raczej je nudzi, wolą one spędzać czas w miejscach, w których coś się dzieje, są ludzie, muzyka, ruch.
Odznaczają się dużym urokiem osobistym. Prowadzą dosyć burzliwe, niespokojne życie. Ich słabą stroną jest niecierpliwość, konfliktowość, impulsywność i wybuchowość.
Są dosyć nerwowe. Piątki mają dosyć dużą potrzebę niezależności. Może cechować je również niestabilność emocjonalna. Uwielbiają one wszelkie przygody, które dodają ich życiu smak. Raczej źle znoszą rutynę. Piątki mają żywy, lotny umysł, dar przekonywania, ekspresji, łatwość dostosowania się, odznaczają się elokwencją.
Ich słabymi punktami są problemy ze stabilnością, skłonność do przesady, nerwowość, napięcie, brak wiary we własne siły. Na pierwszy rzut oka piątki uchodzą za osoby mocno stąpające po ziemi, pewne siebie, wręcz przebojowe, ale tak naprawdę piątki cechuje dosyć duża niepewność siebie.
W partnerstwie nie znoszą nudy, lubią niespodzianki i przygody, mogą mieć problemy z wyrażaniem uczuć.

niedziela, 10 maja 2009

UPC

No więc mam UPC i od wczoraj od godziny około 12-13 nie dział mi internet oraz telefon. Telefon to pal go licho, i tak prawie nie używany, ale internet to porażka.

Ja rozumem, że awarie się zdarzają. No problemo, ale, żeby się dodzwonić dopiero dziś dało się, i to jeszcze trzeba czekać 10 minut na konsultanta to porażka, a net jak nie działał tak nie działa.

Dobrze, że w okolicy jest jakiś HotSpot u kogoś otwarty bo i tego posta bym nie napisał :(

piątek, 8 maja 2009

Uwaga Spoiler - Star Trek

TAK !!!!!!
To jest to na co świat Treka zasługiwał.
Naprawdę, tego się nie spodziewałem. Film przerósł moje oczekiwania. Akcja i efekty nie są główną treścią filmu ale są świetnym dodatkiem. Spock, jest Spockiem, tylko że lepszym, Kirk jest Kirkiem,tylko że lepszym i tak z cała resztą załogi.

Nie ma naruszeń Kanonu!! Przynajmniej tego bardziej znanego. Szczegóły mnie nie interesują. Sam początek filmu umieszcza nas bowiem w Alternatywnej wersji historii. To jest ten sam świat, ale już inny. Po tym jak Zostaje zniszczony USS kelvin wszystko tak naprawdę się zmienia.

Ludzkość wie, że jest groźny wróg, taki który jednym statkiem niszczy najlepsze okręty tamtych czasów. Kirk jest innym człowiekiem gdyż jego Ojciec umiera w czasie jego narodzin.

Spock jest inny bo jego Planeta, Volcan zostaje zniszczona a jego matka zabita. To powoduje krytykowany w trailerze wybuch złości. To tez powoduje, że zbliża się do ludzi.

Wszystko tu jest przemyślane i wartościowe.

Nie znam TOSu, ale romansująca ze Spockiem Uhura jest bardzo dobrym motywem.

Odnośnie kanonu:
1. Kirk prowadzący Corvettę.
Miał inne dzieciństwo niż Kirk w normalnej rzeczywistości. Mógł się nauczyć nie tylko prowadzić pojazdy mechaniczne, ale i latawce puszczać

2. Bójka w Barze
JW, ale to nie Kirk zaczął ;)

3.sex
Kirk z zieloną laską pokazany przez 2 sek. Potem weszła i sie przebrala Uhura, o matko straszne. Kobieta się przebiera...

4. Ciut inny wygląd Entka
Kelvin zostaje rozwalony, a na pokładzie mógł być np jego designer niedoszły i już inaczej wygląda.
Ba, kelvin zostaje rozwalony a więc reszta statków Federacji jest później lepiej dozbrojona i od razu ciut inaczej wygląda. łaj not?

czwartek, 7 maja 2009

STAR TREK

No więc wreszcie :)
Jutro, 9:20 multikino warszawa Ursynów.

Nadzieje? Ogromne.
Nadzieje na to przede wszystkim, że będzie więcej. Że się zwykli ludzie przekonają i dzięki temu zaciekawią ich poprzednie filmy i seriale.

Nie jestem typowym trekkerem. StarTrek ma więcej idiotyzmów niż wiele innych produkcji SF, ale ma to coś. To coś co powoduje, że gdy go oglądam to odlatuję, tam gdzieś gdzie jeszcze nikt nie był.....

Trek to przede wszystkim Romantyczna wyprawa w nieznane. Piękna wizja zjednoczonej ludzkości (aczkolwiek po wielkiej wojnie).

Jutro mam nadzieję, że zobaczę Treka na miarę XXI wieku. Mam jednak nadzieję, że atmosfera pozostanie ta która była wcześniej.

Chciałbym aby nowy film był połączeniem The Motion Picture (jeden z najlepszych filmów SF w ogóle), Undiscovered Country, First Contact, Nemesis (najgorsze z wymienionych).

Współczesne kino, często atakuje spłyceniem akcji i przygody, brakiem rozmachu. Ciekawej historii. To między innymi zabiło Kroniki Riddica, film o wielkim potencjale, ale tragicnei wyreżyserowany. Mam nadzieję, że nie spotka to Treka.

Jutro się przekonamy :):)

czwartek, 30 kwietnia 2009

ODCHUDZANIE - cz. 1

Rozmowa z kilkoma koleżankami i kolegami i doradzanie im w kwestii zrzucania wagi skierowały mnie ku pomysłowi zrobienia tu kursu sensownego i zdrowego odchudzania bez wielkich wyrzeczeń.

Najpierw opiszemy przyczyny a potem opisze moje metody. na sam koniec mój jadłospis z ostatnich około 7 dni (nie wszystko pamiętam).

Przyczyny


Czym jest tłuszcz każdy widzi. Ludzie mają różne wymówki, taki mam organizm, moja mama i babcia też tak miały, taki jest mój metabolizm itp.

Prawda jest taka, że tłuszcz się bierze z jedzenia a nie z powietrza.
Żeby brzucho tudzież inne części ciała się powiększyły najpierw trzeba zjeść. Ot cały sekret, przed którego zaakceptowaniem bronią się ludy całego świata.

Jeśli ktoś tyje, to znaczy, że je za dużo. Ot co. Jego organizm nie potrzebuje tyle jedzenia ile on wchłania.

Jeśli żyjesz to znaczy, że wchłaniasz związku do życia potrzebne, a to co jest niepotrzebne się odkłada na później, ale to później nigdy nie następuje.

Druga kwestia to sprawa co się je. Nie należy tu przesadzać, ale jakość pożywienia jest również ważna. Jeśli będziecie jechać na samych fast foodach to jakaś połowa z tego pożywienia się wchłonie, a reszta się odłoży.

Najważniejsze to jeść z głową. Nie potrzebne są żadne tabele kalorii itp. Żadne super diety na których kasiorę trzepią wydawcy. Potrzebne są systematyczne zmiany robione małymi kroczkami.

Nie nastawiaj się, że na te wakacje schudniesz 20 kilo.
Raz, że to w większości przypadków mało realne.
Dwa, że niezdrowe.
I trzy że skończy się jeszcze większym roztyciem.

Nastaw się lepiej, że te 20 kilo zrzucisz na następne wakacje, raz, że to jest bardzo realne, dwa, że pozwoli ci przestroić swój organizm, i jest spora szansa, że do nadwagi dużej już nie wrócisz.

cdn.